a

a

środa, 21 maja 2014

Filigranowe kolczyki ze srebra

       No i nadszedł ten czas kiedy użyłem srebra :). Długo się opierałem ale już nie mogłem wytrzymać ;), planowałem pod koniec roku ale pokusa była silniejsza ode mnie. Miały być najpierw wrapki z pięknymi kamyczkami klasy AAA ale Aruś nie kupił drutu próby 999 do owijania :( ale ten błąd już naprawiłem i druciki już do mnie dotrą lada dzień :). Żeby nie tracić czasu zrobiłem kolczyki techniką filigranu i wiecie co to była dobra lekcja pokory i cierpliwości ale warto było kolczyki wyszły świetne, mam nadzieję że miedź się na mnie nie obrazi ;) ale technika filigranu jest wręcz stworzona dla srebra.
       Muszę się podzielić moimi pierwszymi spostrzeżeniami :) :
- po pierwsze drut srebrny próby 930 jest strasznie toporny gorszy od mosiądzu twardy i mało elastyczny, nadaje się tylko na wykonywanie bazy, przetapiania na kuleczki oraz fantastyczne na bigle ponieważ są twarde i mało elastyczne
- po drugie srebro super przetapia się na kuleczki, nie powstają  żadne kraterki, wgniecenia nie to co na miedzi
- po trzecie lutowanie jest bajecznie proste, jeżeli ktoś nauczy się lutować na miedzi to ze srebrem nie będzie miał żadnych problemów, powiem więcej jest to bajecznie proste, czysta przyjemność :), chociaż w technice filigranu jest i tak ciężko i nadal się wiele muszę nauczyć.








Mój aparat chyba zgłupiał bo cały czas nie chciały wyjść zdjęcia, chyba blask srebra go oślepił :D